Sprawdziany, kartkówki, oceny - czyli jak wygląda to w Niemieckiej szkole. I Nastolatka w Niemczech

Dostałam kilka pytań, na temat tego, jak wygląda system oceniania w Niemczech. Stwierdziłam, że mogę wam trochę przybliżyć ten temat.

Zapewne wiecie, iż w Niemczech oceny są w odwrotną stronę.
1 to 6
2 to 5
3 to 4
2 to 5
1 to 6




Na samym początku zaznaczam, iż wszystkie posty z seri "Nastolatka w Niemczech" opisuję tylko i wyłącznie jak wygląda to w mojej szkole, oraz z mojego punktu widzenia!






W całym roku szkolnym piszemy ok. 25 sprawdzianów. Czyli nie zbyt wiele.
Z przedmiotów takich jak j. niemiecki, j. angielski, matematyka oraz francuski, hiszpański czy jak w moim przypadku łacina, piszemy po 2 na semestr czyli 4 w całym roku. A z przedmiotów takich jak geografia, plastyka, muzyka, historia, fizyka, polityka (wydaje mi się, że to odpowiednik Polskiego wosu), religia, chemia po 1 na semestr czyli 2 w całym roku. Czasem zdarzają się wyjątki, ponieważ jeden z przedmiotów w danym roku szkolnym czy semestrze może nam wypaść z planu bądź może być wymieniony z innym.  W tym semestrze mam geografię, plastykę oraz fizykę, a w następnym będzie to zmienione na muzykę, biologię oraz jeszcze jeden przedmiot, który w tym momencie wypadł mi z głowy.





      Z całą pewnością mogę powiedzieć, że to nawet fajny sposób na rozkład sprawdzianów itd. , lecz ma też on swoje złe strony.
     Sprawdziany z przedmiotów takich jak geografia czy plastyka mogą być zaplanowane na początek semestru z jednego tematu czy działu. Aczkolwiek mogą być też  na koniec semestru co oznacza, iż będziemy pisać sprawdzian na temat np. wszystkich 4 działów, które przerobiliśmy. Co uwierzcie, wcale nie jest takie fajne, ponieważ jedyne co pamiętam w większości to te informacje, które są mi do niczego potrzebne haha.
    Sprawdziany z matematyki, niemieckiego, angielskiego oraz łaciny to przeważnie tylko i wyłącznie wybrane przez nauczycieli tematy. (czasem bywa również tak, że dostajemy kartkę czego mamy się nauczyć z danych działów)





     Jak mogliście zauważyć, dostajemy dość mało ocen. Jedna ocena z przedmiotu czy dwie to tak naprawdę nic. Ocena ze sprawdzianu to TYLKO 40/30% naszej oceny końcowej. Kartkówek nie piszemy zbyt często, a jeśli piszemy są one tylko ze słówek.
    Kolejne 70/60% to aktywność na lekcji, zadania domowe i różne inne ciekawe rzeczy. Z tego powodu w całym roku szkolnym mamy dość sporo referatów do przygotowania, masę zadań domowych.
Z jednej strony, to naprawdę fajny system, lecz z drugiej chyba wolałabym mieć trochę więcej sprawdzianów bądź chociaż kartkówek.


Na blogu szykuję się masa zmian wskutek czego, może tu być przez chwilę mały bałagan.

Mam ogromną nadzieję, że nowe zmiany przypadną wam do gustu!

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego posta lub inne śmiało piszcie w komentarzach! :)



Do następnego posta!

Szwajka 
  


Moje socialmedia:

Facebook: Szwajjka <klik>
Snap: szwaajjka
Spotify: 102szwajjka 
Jeżeli spodobał Ci się mój blog, nie zapomnij zaobserwować! ♥ 

Jak leci u was w szkole? Co sądzicie o "niemieckim" stystemie ocen? 



Natalia Szwaj

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

35 komentarzy:

  1. Ciekawy post, podoba mi się ta seria na twoim blogu ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post ale niestety u nas na Bawarii wygląda to totalne inaczej... Ale co Land inaczej ;)
    Pozdrawiam, Weronika
    xoxo
    OFFICIAL blog of Weronika

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujący post. Ogółem bardzo fajna i oryginalna seria na tym blogu. Można się wiele ciekawego dowiedzieć ;)
    http://veronikakarolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post,kreatywny.
    Z tego co piszesz podoba mi się ocenianie w Niemczech.
    Ja nigdy nie miała styczności z niemiecką szkołą więc naprawdę fajnie,że na blogu to opisujesz.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post! Bardzo mi się podobał, tym bardziej że w tym roku zaczęłam studiować germanistykę! :)
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne inspiracje! chcę taką jesień :(
    podoba mi się to że to bardziej aktywność i zadania domowe wpływają na ocenę końcową, w Polsce właściwie nikt nie zwraca na to uwagi
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post! Nie wiedziałam, że w Niemczech oceny są w odwrotną stronę ;P

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię Niemcy!
    Sama często jeżdżę w okolice Frankfurtu, bo mój tato ma tam firmę.
    O ocenach, że są odwrotnę to wiem, ale z tymi kartkówkami itd. nie wiedziałam i masz racje że są tego plusy i minusy :)
    Pozdrawiam

    krokpokrokugradiam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post, szczerze nigdy nie interesowałam się szkołą w Niemczech, jednak post czytało się przyjemnie i dowiedziałam się kilku fajnych informacji... Nie wiem jednak czy SAMA bym się przyzwyczaiła do odwrotnego oceniania... :D uczysz się kiedyś w Polskiej szkole? jeśli odpowiadałaś na to pytanie, to przepraszam, że je powielam, pozdrawiam serdecznie! <3 karolinaaag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W polskiej szkole uczyłam się do 6 kl, w Niemczech miałam również chodzić do Polsko-Niemieckiej ale jednak poszłam do normalnego Niemieckiego gimnazjum. :)

      Usuń
  10. Ja w ciągu całego września i połowy października przebiła liczbę 25 sprawdzianów. Co dalej? :D
    >>alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
  11. słyszałam, że w Niemczech oceny są na odwrót ;)
    |M Ó J B L O G|

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie było dowiedzieć się czegoś nowego, jak choćby na temat sprawdzianów :) Każdy system w sumie ma swoje wady i zalety. Napisałabyś coś o rozkładzie roku szkolnego i poszczególnych etapów kształcenie w Twoim landzie?
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat jestem tegoroczną maturzystką i od października zaczęłam studia ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)
    Byłabym też wdzięczna za kliknięcie w link do lampy :)

    http://veronicalucy.blogspot.com/2016/10/hybrid-manicure-step-by-step.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłego weekendu! :)

    Ps.
    Spośród osób, które skomentują mój post wybiorę 10, których blogi wypromuję w nowym poście :)
    http://www.sandrakopko.com/2016/08/warsaw-lala_17.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie wiedziałam, że w Niemczech jest tak mało sprawdzianów. Tak jak napisałaś ma to z pewnością swoje plusy, ale i minusy. Super post :)!
    agnieszkaa-es.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogółem życzę powodzenia w szkole :) mój myślę że się przyda :*
    pooositivee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już mam dosyć szkoły, ale fajnie jest poczytać jak to jest gdzieś indziej niż w Polsce ;-)
    xoxo,
    xiyavalentina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Super że możesz podzielić się tym wszystkim! Pisz dalej posty z tej serii :)!
    with-ideas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasami to aż nie możliwe jak bardzo szkoły się różnią od siebie ! Ja jestem teraz na wymianie w stanach i matkoooo to dobiero jest różnica pomiędzy polską szkołą a tą amerykańską !

    flawlessbananaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy post. Nawet nie wiedziałam, że oceny w Niemczech są zupełnie na odwrót :)
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam czytać takie ciekawostki o innych krajach. Rzeczywiście trochę kiepsko, bo np. ja nie potrafiłabym się idealnie wyuczyć tych co najmniej 4 działów.. c;
    Obserwuję ;*
    Julciik.blogg

    OdpowiedzUsuń
  22. mmm bardzo pomysłowy post , podoba mi się :D


    http://letterdeceased.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. fajne ciekawostki, dobry pomysl na post;)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie o wiele lepszy system niż w Polsce, zazdroszczę!
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Podoba mi sie ten sytstem edukacji :D
    Swietne zdjecia :D
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie tak poczytać czasami, jak wszystko funkcjonuje gdzieś indziej ;) Wydaje mi się, że przez to, że macie tak dużo tych wszystkich prac domowych, lepiej przygotujecie się ze strony praktycznej, a nie tak, jak w Polsce - cały czas zasypani jesteśmy głupią teorią, której i tak nigdy nie zapamiętamy bez ćwiczeń... (a na pewno ucieknie nam z głowy przed maturą ). W każdym razie, post jest świetny! Naprawdę miło się czytało ;)

    Pozdrawiam gorąco ♡♡♡
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  27. oo, bardzo fajnie się dowiedzieć, jak wygląda szkoła w innym kraju :)
    bynattie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawy blog ! Dużo rzeczy się tu dowiaduję :) Zostaję na dłużej !

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawy post , myślę , że polskie szkolnictwo mogłoby wprowadzić parę zmian względem niemieckich szkół :)

    http://noeliademkowicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń